Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

14 czerwca 2020
Nie trzeba było budowli z drewna, by wojownicy z Saarbrücken zaskoczyli przeciwników. Do zwycięstwa
06 stycznia 2020
 Jak szarżowali Krystyna i Rafał ? (racketlon) Christine Seehofer dokonała rzeczy historycznej podczas IWT

Marcin Cisowski
dziennikarz sportowy,
producent artystyczny

O dwukrotnym mistrzu olimpijskim i pięciokrotnym świata - Lin Danie można pisać wiele. Niewątpliwie zdominował prawie dekadę w historii badmintona, gdy w latach 2006-2013 zgarnął złote medale najważniejszych, światowych imprez. Przez cały ten czas Chińczyk toczył boje z wiecznie drugim, kolekcjonerem sreber Malezyjczykiem Lee Chongiem Weiem. Ich rywalizacją żył cały, badmintonowy świat. Jak wiadomo "nic nie może wiecznie trwać" i nazywany (zasłużenie) przez dziennikarzy i fanów Super Danem wielki mistrz, zaczął powoli od kilku lat odstawać od ścisłej światowej czołówki. Coraz rzadziej wygrywał turnieje. Zanim przyjechał na Malaysia Open 2019, jego ostatni triumf miał miejsce w maju zeszłego roku w Nowej Zelandii.Jednak w Kuala Lumpur doszło do przebudzenia "chińskiego wulkanu". Sklasyfikowany poza pierwsza dziesiątką 35-letni Lin Dan już w pierwszym swoim meczu stoczył trudną batalię ze świetnym i zawsze groźnym Tajem Chouem Tienem Chenem, którego pokonał po trzysetowych męczarniach. W półfinale i finale też było "trzysetowo", ale i zwycięsko. Najpierw dwukrotny mistrz olimpijski pokonał pierwszego z rodaków Shi Yuqiego, a w wielkim finale uporał się z drugim krajanem, aktualnym mistrzem olimpijskim - Chenem Longiem, z którym obecnie ma bilans bezpośrednich pojedynków 9-4.Kiedy zobaczymy kolejny taki zryw wielkiej legendy badmintona? Oby jak najszybciej, bo chyba każdy sympatyk tej dyscypliny ma sentyment do Lin Dana.

MALEZYJSKI ZRYW WIELKIEGO MISTRZA

11 kwietnia 2019
SPORTALIONY

sportowe niuanse...

(fot. Bernama file photo)

"Czy to ptak? Czy to samolot? Nie!"... To Super Dan. Bez czerwonej peleryny i niebieskich rajtuz miał najwięcej mocy w badmintonowym Malaysia Open w Kuala Lumpur.

Copyright by Marcin Cisowski

TEMBRAVO. Tembrem, słowem i obrazem.