Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

14 czerwca 2020
Nie trzeba było budowli z drewna, by wojownicy z Saarbrücken zaskoczyli przeciwników. Do zwycięstwa
06 stycznia 2020
 Jak szarżowali Krystyna i Rafał ? (racketlon) Christine Seehofer dokonała rzeczy historycznej podczas IWT

Marcin Cisowski
dziennikarz sportowy,
producent artystyczny

Nadala, poważny uraz lewego kolana wykluczył z rywalizacji w ATP World Tour na ponad 7 miesięcy. O tym, że powroty po długotrwałych kontuzjach nigdy do łatwych nie należą,  26-letni Hiszpan przekonał się w swoim pierwszym turnieju po kontuzji. W finale VTR Open w Vina del Mar, Nadal musiał uznać wyższość Argentyńczyka Horacio Zeballosa, który dzięki wygranej, przesunął się w rankingu o 30 miejsc (z 73 na 43).

 

Dziś „Rafa” powetował sobie straty z Chile i w Brazylii okazał się najlepszy. Kortowej vendetty dokonał na rodaku Zeballosa, Davidzie Nalbandianie. Triumf ten (ważny psychologicznie dla Nadala), nie może jednak stanowić precyzyjnego miernika formy Hiszpana. Zwycięstwo nad Nalbandianem miałoby słodszy smak, gdyby Argentyńczyk prezentował tenis zbliżony do tego, którym olśniewał w 2006 roku (np. dochodząc do półfinałów Australian Open i French Open). W tamtym okresie Nalbandian był 3 rakietą świata, a w rankingu sprzed rozpoczęcia rywalizacji w Brasil Open zajmował 93 pozycję...

 

Prawdziwą dyspozycję Nadala najlepiej sprawdzą pojedynki Nadala z pozostałymi tenisistami „wielkiej czwórki”, do której (mimo obecnie piątego miejsca w rankingu) Hiszpan należy wraz z Federrerem, Djokoviciem i Murrayem. Mnie osobiście powrót Nadala na korty, cieszy właśnie z powodu odczuwalnego braku w tourze tego przysłowiowego „czwartego do brydża”. Jego rodak (aktualny, formalny nr 4 na liście) David Ferrer podczas ostatniego Australian Open pokazał, że jemu w talii brakuje mocnych kart w walce z tą najściślejszą czołówką rozgrywek ATP...

 

Jest jeszcze jeden powód do tenisowej radości w przypadku Nadala. Za kilka miesięcy French Open i trudno by mi było wyobrazić sobie finał na kortach Rollanda Garrosa bez udziału „Rafy”. Nikt tak jak siedmiokrotny zwycięzca paryskiego Wielkiego Szlema nie „ślizga się” po tych kortach i nikt nie nadaje tak nieprawdopodobnych rotacji piłkom, uderzanym soczyście z liftowanego forehandu...

NADAL JEST... NADAL GROŹNY

17 lutego 2013
SPORTALIONY

sportowe niuanse...

(fot. www.sportsillustrated.cnn.com)

Rafael Nadal w drugim turnieju po powrocie do gry, zwyciężył w Brasil Open 2013.

Copyright by Marcin Cisowski

TEMBRAVO. Tembrem, słowem i obrazem.