Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

14 czerwca 2020
Nie trzeba było budowli z drewna, by wojownicy z Saarbrücken zaskoczyli przeciwników. Do zwycięstwa
06 stycznia 2020
 Jak szarżowali Krystyna i Rafał ? (racketlon) Christine Seehofer dokonała rzeczy historycznej podczas IWT

Marcin Cisowski
dziennikarz sportowy,
producent artystyczny

Cykl krzepiących wyników zapoczątkował w październiku 2012 roku debel Wacha/Cwalina. Ich triumf w turnieju Swiss International smakował szczególnie, gdyż duet ten został stworzony na krótko przed tą imprezą. Jak wiadomo Adam Cwalina występował wcześniej w deblu z Michałem Łogoszem, który doznał poważnej kontuzji podczas igrzysk w Londynie.

 

Debliści w drodze po złoto w Szwajcarii pokonali m.in. rozstawioną z nr. 2 parę Durkinjak/ Hoelbling oraz groźny duet z Malezji - Vountus Indra Mawan/ Bin Shen Tan.Dla kibiców badmintona w Polsce ważne jest jednak to, że ostatnio Wacha i Cwalina udowodnili, że październikowy sukces nie był przypadkowy, dochodząc do półfinału turnieju w Turcji.Jesienny okres był także udany dla naszego najlepszego miksta: Mateusiak/Zięba. Robert i Nadia dzięki efektownej i efektywnej grze w Yonex Denmark Open (miejsce 5/8) i Bitburger Badminton Open Grand Prix Gold (miejsce 2) awansowali na ósme miejsce w rankingu Światowej Federacji Badmintona.Zostając w klimacie mikstowym, warto wspomnieć o listopadowym sukcesie młodego duetu mikstowego - Agnieszki Wojtkowskiej i Wojciecha Szkudlarczyka. Na akademickich mistrzostwach świata rozgrywanych w Korei zdobyli oni brązowy medal.

 

Dobra passa z gier podwójnych przeniosła się  w grudniu także na grę pojedynczą. Sporą radość sprawił wszystkim kibicom 22-letni Adrian Dziółko, który w turnieju w Stambule doszedł aż do finału. Dla wszystkich sceptyków i malkontentów, spieszę z podkreśleniem wagi tego występu Adriana. Dziółko – obecnie 213 w rankingu BWF - musiał przedzierać się do turnieju głównego przez kwalifikacje, w których pokonał rywali z Włoch, Bahrajnu i Turcji. W I rundzie w trzech setach ograł Czecha Jakuba Bitmana, a w następnej sprawił nie lada niespodziankę, wygrywając 21:18, 21:19 z rozstawionym z numerem 4 Anglikiem Andrew Smithem. W ćwierćfinale Polak w trzech setach pokonał Holendra Jordy Hilbinka, a w walce o finał nie dał szans rozstawionemu z szóstką Słoweńcowi Iztokowi Utrosie. Dziółko pokazał klasę także w finale, w którym po zaciętym dwusetowym pojedynku przegrał z turniejową jedynką – Ukraińcem Dmytro Zawadzkim.

SERIA WYNIKÓW NA SERIO

18 stycznia 2013
SPORTALIONY

sportowe niuanse...

(fot. PAP/EPA)

Trwa seria dobrych występów polskich badmintonistów. Po październikowym triumfie w Szwajcarii debla Wacha/Cwalina i listopadowym awansie miksta Mateusiak/Zięba do pierwszej dziesiątki światowego rankingu, pod koniec roku 2012 niespodziankę sprawił w Turcji nasz młody singlista Adrian Dziółko.

Copyright by Marcin Cisowski

TEMBRAVO. Tembrem, słowem i obrazem.