Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

14 czerwca 2020
Nie trzeba było budowli z drewna, by wojownicy z Saarbrücken zaskoczyli przeciwników. Do zwycięstwa
06 stycznia 2020
 Jak szarżowali Krystyna i Rafał ? (racketlon) Christine Seehofer dokonała rzeczy historycznej podczas IWT

Marcin Cisowski
dziennikarz sportowy,
producent artystyczny

Nie igraj z Tajwanem

W telenowelach zawsze okazuje się prędzej, czy później, że ktoś jest czyimś zagubionym kuzynem z Rumunek Skępskich lub konkubentem świekry z Warmątowic Sienkiewiczowskich… Podczas turniejów rangi International Series okazuje się natomiast, kto z badmintonistów spoza pierwszej dwudziestki rankingu BWF (a najczęściej spoza pierwszej setki) przyjechał na zawody w najlepszej formie. W Polish International 2013 w Lubinie, bohaterami pierwszoplanowymi byli Tajwańczycy – w pięciu finałach mieli łącznie aż 14 reprezentantów (licząc w grach podwójnych każdego zawodnika z osobna). Wygrali wszystkie.Na największe uznanie wśród kraju dominującego zasłużyła Ya Ching Hsu, która wystąpiła w finale miksta, kobiecego singla, a także debla, zwyciężając w pierwszej z wymienionych batalii.

 

Niewolnica uśmiechu – Yu Po Pai
Wyróżnień ciąg dalszy. Tym razem w kategorii – stwarzanie przyjaznej atmosfery na korcie… Oko naszej telenowelowej kamery przesuwa się w kierunku Tajki Yu Po Pai, która mimo zniewolenia okowami finałowego stresu, sama zniewalała sympatycznym uśmiechem zgromadzoną w hali publiczność. I to nawet, gdy powodów do śmiechu nie było. Z mojego stanowiska komentatorskiego usytuowanego bezpośrednio przy samym korcie, miałem nieodparte wrażenie, że Yu Po Pai jeszcze zwiększyła swój stopień promienności, gdy wraz z partnerem Ching Yao Lu zaczęli ustępować pola swoim przeciwnikom, którzy wygrali drugiego i trzeciego, decydującego seta.

 

Pióra ciernistych lotek, czyli plusy i minusy
Jak przystało na telenowelę z prawdziwego zdarzenia, musi się w niej znaleźć miejsce dla najefektowniej grających aktorów. Jako członek jednoosobowej kapituły niniejszym oświadczam, że największe wrażenie wywarła na mnie indonezyjska para deblowa Christopher Rusdianto i Trikusuma Wardhana. Nie dość, że byli oni jedynymi badmintonistami w finale zawodów spoza Tajwanu, to jeszcze potrafili rozgrzać lubińską publiczność niekonwencjonalnymi i dynamicznymi zagraniami. Tutaj na szczególne podkreślenie zasługują efektowne lifty przy obronnych padach Wardhany, a także mocne smecze z wyskoku obu Indonezyjczyków.Na plus można także niewątpliwie zaliczyć występ polskiego miksta – Łukasz Moreń/Agnieszka Wojtkowska, który z powodu nieobecności Wojtka Szkudlarczyka (stałego partnera mikstowego Agnieszki) występował w eksperymentalnym zestawieniu. Polacy spisali się znakomicie przegrywając dopiero w półfinale, po trzysetowym starciu z późniejszymi triumfatorami Polish International 2013 – Chia Hsuan Linem i Ya Ching Hsu. Lekki niedosyt mogą z kolei odczuwać nasi debliści, rozstawieni w turnieju z numerem 1 – Adam Cwalina i Przemysław Wacha, którzy po kilku wygranych turniejach w tym roku, na pewno mieli chrapkę na triumf w Lubinie. Niestety w półfinale nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanych Tajów Chena i Wanga.

 

Minus możemy postawić przy nazwisku głównego faworyta w męskim singlu – Malezyjczyka Misbuna Ramdana Mohmeda Misbuna, który niespodziewanie przegrał w półfinale z Tajem Tzu Wei Wangiem. Misbunowi zapewne przydałoby się koło rarunkowe w postaci telefonu do przyjaciela – jego rodak Chong Wei Lee na pewno wypisałby Misbunowi (nawet telefonicznie) kilka recept na wygranie z Wangiem…

TAJWAŃSKA TELENOWELA PODCZAS POLISH INTERNATIONAL 2013

26 września 2013
SPORTALIONY

sportowe niuanse...

(fot. BadmintonPhoto.com)

Polish International 2013 w Lubinie zakończyło się wielkim triumfem reprezentantów Tajwanu. Badmintoniści z tego kraju zwyciężyli we wszystkich finałach.

Copyright by Marcin Cisowski

TEMBRAVO. Tembrem, słowem i obrazem.