Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

14 czerwca 2020
Nie trzeba było budowli z drewna, by wojownicy z Saarbrücken zaskoczyli przeciwników. Do zwycięstwa
06 stycznia 2020
 Jak szarżowali Krystyna i Rafał ? (racketlon) Christine Seehofer dokonała rzeczy historycznej podczas IWT

Marcin Cisowski
dziennikarz sportowy,
producent artystyczny

Rok temu w rozgrywanym w podwrocławskiej Ślęzie 36. Yonex Polish Open, w grze pojedynczej mężczyzn nie było zbyt wiele emocji. Tajwańczyk Jen Hao Hsu niepodzielnie panował na korcie we wszystkich swoich pojedynkach. Pewna gra doprowadziła go do finału, w którym dość szybko rozprawił się z Ukraińcem Dymytro Zawadzkim. W tej edycji – rozgrywanej w warszawskiej hali Arena Ursynów – trudno w męskim singlu spodziewać się innego rozwiązania niż obrona tytułu przez 30. w rankingu Jen Hao Hsu. Jego teoretycznie najbardziej niebezpieczny rywal, Hiszpan Pablo Abian, zajmuje w rankingu BWF 66 miejsce i ostatnio nie olśniewa formą. Mój typ? Tajwańczyk przechodzi przez polski turniej jak burza gromiąc po drodze napotykanych rywali.

 

W rywalizacji singlistek, podobnie jak wśród panów, rozstawienie pokazuje nam właściwy trop, którym powinno podążać nasze myślenie wskazujące przyszłą triumfatorkę Yonex Polish Open 2013. W żadnym wypadku nie zamierzam odzierać (często nieprzewidywalnego) kortowego boju pań z emocji. Twierdzę, że będą, a jakże! Jednak, jeśli rozstawiona z numerem 1. rodaczka wspominanego Jen Hao Hsu, Tajwanka – Hsiao Ma Pai podejdzie do turnieju w pełni skoncentrowana, nie powinna mieć problemu ze swomi rywalkami, które w odróżnieniu od Pai rzadko toczyły wyrównane pojedynki ze światową czołówką.

 

Sporo niewiadomych serwują nam za to rozgrywki w deblu kobiet. Atutem turniejowych „jedynek” – Tatjany Bibik i Anastazji Czerwiakowej mogą być na pewno udane występy Rosjanek na lutowych Mistrzostwach Europy Drużyn Mieszanych, których postawa zaprowadziła zespół rosyjski do półfinału. Prawdziwym deblem-zagadką są obecnie Japonki Rie/Wakita. Wiadomo, że potrafią grać i wygrywać, jednak ponad półroczna przerwa w rywalizacji turniejowej tej pary powoduje, że można tylko spekulować, czy znajdują się w odpowiedniej formie. Z listy potencjalnych faworytek do zwycięstwa nie można również skreślać naszych deblistek – Kamili Augustyn i Agnieszki Wojtkowskiej. Dziewczyny pokazały chociażby na zeszłorocznych mistrzostwach Europy w szwedzkiej Karlskronie, że potrafią sprawiać niespodzianki. Wtedy pokonały m.in. silną parę holenderską Jonathans/Van Dooremalen.

 

Kibice badmintona w Polsce mogą zacierać ręce myśląc o potyczkach w męskim deblu. Zarówno duet Łukasz Moreń i Wojciech Szkudlarczyk, jak również para Przemysław Wacha i Adam Cwalina, mogą powalczyć o końcowy triumf. Wystarczy przypomnieć tylko o tym, że Wacha i Cwalina grają ze sobą dopiero od pół roku, a już w kilku startach pokazali klasę. W swoim pierwszym wspólnie rozegranym turnieju, w październiku ubiegłego roku, "zdobyli Szwajcarię" wygrywając Swiss International 2012. Nasza wyżej notowana para (Moreń/Szkudlarczyk) również może wzbudzać swoimi wynikami szacunek. Nie trzeba przy tym sięgać do zbyt odległej przeszłości, ponieważ w rozgrywanym na początku marca „badmintonowym Wimbledonie” – All England 2013 – Moreń i Szkudlarczyk pokonali 5 parę list światowych...

 

W kontekście zaprezentowanych powyżej rezultatów, cieszyć nas może fakt, że układ turniejowej drabinki pozwala na to, by oba najmocniejsze, polskie deble spotkały się w ewentualnym finale.

 

Jako wisienkę na torcie moich wynurzeń na temat Yonex Polish Open 2013 zostawiłem sobie starcia mikstowe. Dlaczego? W przypadku par mieszanych, parafrazując slogan wzięty z piłkarskiej nomenklatury, jest „krótka lotka”... W Warszawie nie zobaczymy mikstów ze ścisłej, światowej czołówki, do której od kilku lat należą Robert Mateusiak i Nadia Zięba. Tym samym Zico i Nadia mogą skupić się na pokazywaniu publiczności maksymalnie efektownej gry, bez obawy o końcowy wynik.

 

Finały zmagań najlepszych badmintonistów podczas Yonex Polish Open 2013 będę miał przyjemność komentować dla Was na żywo z hali Arena Ursynów na antenie TVP Sport w najbliższą niedzielę od 10.00. Sobie i Wam, już teraz życzę wielkich pokładów pozytywnych emocji z udziałem Polaków.

YONEX POLISH OPEN 2013

21 marca 2013
SPORTALIONY

sportowe niuanse...

(fot. MARCIN ONUFRYJUK / AGENCJA GAZETA)

Czy Jen Hao Hsu obroni tytuł w grze pojedynczej mężczyzn i czy będziemy mieli polski finał w męskim deblu? To jedne z głównych pytań rozpoczynającego się już za kilka godzin Yonex Polish Open 2013.

Copyright by Marcin Cisowski

TEMBRAVO. Tembrem, słowem i obrazem.