Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

14 czerwca 2020
Nie trzeba było budowli z drewna, by wojownicy z Saarbrücken zaskoczyli przeciwników. Do zwycięstwa
06 stycznia 2020
 Jak szarżowali Krystyna i Rafał ? (racketlon) Christine Seehofer dokonała rzeczy historycznej podczas IWT

Marcin Cisowski
dziennikarz sportowy,
producent artystyczny

Jesienią zeszłego roku w swoim felietonie zachwycałem się grą Camili Giorgi, która przebijając się przez kwalifikacje dotarła w wielkim stylu do 4. Rundy US Open. Wówczas młoda Włoszka była 136. w rankingu światowym. Obecnie Giorgi zajmuje 69. miejsce na liście najlepszych zawodniczek, ale jej poziom gry nie odbiega od tego, jaki prezentują tenisistki z drugiej dwudziestki.

 

Argumentu na poparcie swojej tezy nie muszę daleko szukać. Wygrana w stojącym na wysokim poziomie, trzysetowym meczu II rundy w Katowicach z 16. w klasyfikacji WTA rodaczką Robertą Vinci mówi sama za siebie. Camili Giorgi ten triumf smakuje zapewne szczególnie słodko, ponieważ młodsza z Włoszek zwycięstwem w katowickim pojedynku zrewanżowała się Vinci za porażkę w 4. Rundzie wspomnianego US Open 2013.

 

22-letnia Camila Giorgi od początku turnieju BNP Paribas Katowice Open prezentuje równą, wysoką formę. O dobrej dyspozycji tenisistki pochodzącej z włoskiej Maceraty boleśnie przekonała się niestety w pierwszej rundzie nasza Kasia Piter, która omal nie „wyjechała z tego meczu na rowerze”… Efekt? Wyszarpany w męczarniach zaledwie jeden gem z Włoszką, Piter chcąc nie chcąc musiała potraktować jako mały triumf, co notabene zaznaczyła odpowiednim gestem.

 

Zwycięstwo Camili Giorgi sprzed dwóch godzin, odniesione nad Robertą Vinci, dało Giorgi awans do ćwierćfinału.

 

Co dalej? Jako że jedną z zasad mojego bloga jest ryzykowne przewidywanie sportowej przyszłości na podstawie zaobserwowanych zdarzeń, po raz kolejny wzniosę swe ręce nad włochatą, tenisową kulę… Bezkompromisowo grająca Giorgi, miotająca płaskie piłki w kierunku rywalek powinna się znaleźć w tegorocznym finale BNP Paribas Katowice Open. Tam jednak ulegnie trzeciej rakiecie świata – Agnieszce Radwańskiej. Żeby nakreślony przeze mnie scenariusz miał większe szanse realizacji, Aga musi dziś najpierw pokonać Włoszkę Francescę Schiavone.

ZACHWYCA W KATOWICACH

10 kwietnia 2014
SPORTALIONY

sportowe niuanse...

(fot. BNP Paribas Katowice Open)

Miota szybkie, płaskie piłki w kierunku tenisistek. Strzela bezwzględnie i regularnie. To nie armatka do wyrzucania piłek tenisowych, to Camila Giorgi podczas BNP Paribas Katowice Open.

Copyright by Marcin Cisowski

TEMBRAVO. Tembrem, słowem i obrazem.